Witamy! Czy chcesz zmienić język?

Teraz język to
PRZEJDŹ

Czy autonomiczne samochody to gwóźdź do trumny ubezpieczeń komunikacyjnych?

Autonomiczne samochody mknące po ulicach inteligentnych metropolii. Kadr z filmu science-fiction Stevena Spielberga? Futurystyczna wizja jest bliżej realizacji niż nam się wydaje. Fala zmian z impetem uderzy również w branżę ubezpieczeniową i wpłynie na przyszły kształt dostępnych ofert.
Badania amerykańskiego urzędu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego (the National Highway Traffic Administration) wykazały, że od 2015 r. odsetek awarii i wypadków pojazdów marki Tesla wyposażonych w system Autopilot spadł o 40%.
Autonomiczne samochody na drogach mogą być szokiem dla branży ubezpieczeniowej. Przesada i zbędna dramaturgia? Niekoniecznie. Według raportu KPMG, sektor ubezpieczeń komunikacyjnych może w ciągu 25 lat zmniejszyć się do 40% jego obecnego rozmiaru.

Odważne działania producentów samochodów

Producenci powoli przygotowują się do świadczenia całkowicie nowych usług. W Azji Tesla oferuje już ubezpieczenia sprzedawanych samochodów. To pierwszy etap szerszej wizji, gdzie składka ubezpieczeniowa ma być wliczona w cenę pojazdu.
Ubezpieczycieli ostrzegł też Håkan Samuelsson. Prezes Volvo stwierdził, że badania wskazujące na wyraźny spadek liczby wypadków to realne zagrożenie dla ubezpieczeń komunikacyjnych.
Samochody z autonomicznym systemem kierowania zaprojektowane przez Volvo są już na drogach m.in. w Szwecji i Wielkiej Brytanii. Dzięki projektowi “Drive Me” są one testowane przez wytypowanych kierowców w warunkach prawdziwego ruchu drogowego. W rozwoju tej technologii nie próżnują koncerny naszych zachodnich sąsiadów. Mercedes-Benz przy współpracy z firmą Bosch zapowiedział stworzenie floty w pełni autonomicznych samochodów. Mają być gotowe w ciągu trzech lat.

Dlaczego autonomiczne samochody spowodują, że rynek ubezpieczeń komunikacyjnych będzie mniej opłacalny?

Samochód jako usługa, czyli model CaaS 
Producenci samochodów wyciągają lekcję z panujących globalnych trendów. Stąd coraz częściej mówi się o zmianie podejścia i sprzedaży samochodów jako usługi (na wzór modelu SaaS). To przejrzyste i zintegrowane rozwiązanie ma zawierać oprócz gotowego do jazdy pojazdu z wyposażeniem również zapewnione ubezpieczenie komunikacyjne.
Producenci samochodów są w korzystnej sytuacji jeżeli chodzi o sprzedaż ubezpieczeń. Mogą łączyć duże portfele ryzyka i uzyskać korzystne składki od reasekuratorów. To jednak nie jest ich cały oręż w konkurencyjnej walce z ubezpieczycielami. Jako producenci samochodów, w procesie wytwarzania gromadzą na ich temat mnóstwo danych, co pozwala im w mądrzejszy sposób zarządzać ryzykiem.
Wiele marek oferuje już usługi ubezpieczeniowe. Kolejne z pewnością dołączą do tego grona.
Wkrótce zatem korzystanie z samochodu może przypominać wykupywanie abonamentu na telefon komórkowy. Pole do popisu dla osób odpowiedzialnych za oferty jest szerokie. Różne klasy samochodów, gwarantowane pakiet usług i elastyczność trwania umowy umożliwi co roku wymianę samochodu na nowszy model. A co powiesz na weekendowy pakiet przejażdżki sportowym samochodem z odpowiednim ubezpieczeniem wliczonym w cenę?
Poziomy automatyzacji systemu kierowania pojazdami
To pochodna zwiększenia stopnia automatyzacji prowadzenia pojazdu. W sześciostopniowej skali (gdzie poziom 0 oznacza system ostrzeżeń bez możliwości przejęcia kontroli nad samochodem, a poziom 5 brak wymaganego jakiegokolwiek zaangażowania ze strony człowieka) najbliżej nam do awansu z poziomu 2 (system sprawuje pełną kontrolę nad pojazdem, kierowca odpowiedzialny jest za monitorowanie wydarzeń na drodze i musi być przygotowany na interwencję w przypadku błędu ze strony systemu)  do poziomu 3 (kierowca nie musi poświęcać uwagi, ale musi być przygotowany na wyjątkowe sytuacje szczególnie zagrażające bezpieczeństwu).
Volvo, Mercedes-Benz i BMW oferują wszystkie funkcje określone dla poziomu 2, ale ich systemy wymagają stałej kontroli otoczenia przez kierowcę. Do tej pory najbardziej znanym system kwalifikującym się do poziomu 2 jest system Autopilot wdrożony w pojazdach Tesla.
Zwiększone bezpieczeństwo na drodze i kwestia odpowiedzialność producentów autonomicznych pojazdów
Rozpowszechnienie systemów automatyzujących kierowanie pojazdami do poziomu 3 pozwoli zredukować ryzyko i przenieść większą część odpowiedzialności na producentów maszyn.Na tym etapie rozwoju autonomicznych systemów prowadzeniu pojazdu istnieją jeszcze wątpliwości związane z zakresem odpowiedzialności obu stron (producenta i kierowcy pojazdu). Znikną one w momencie przejścia z poziomu 4 na poziom 5.
Volvo w 2015 roku potwierdziło już, że zaakceptuje pełną odpowiedzialność w przypadku, gdy wyprodukowany przez nich autonomiczny samochód ulegnie wypadkowi.
Zgodnie z prostym rachunkiem ekonomicznym spowoduje to wyraźne obniżenie składek ubezpieczeniowych. Dlaczego?
Według danych prezentowanych przez serwis BetaNews 90% wypadków drogowych spowodowanych jest błędem ludzkim. Autonomiczne pojazdy wyeliminują to zagrożenie.  Mniej wypadków i mniej roszczeń oznacza według Forbes, że składki ubezpieczeń komunikacyjnych obniżą się aż o 75%.

Zacznij działać, zanim będzie za późno

Chociaż masowa produkcja autonomicznych samochodów i ich dominacja na drogach to jeszcze pieśń przyszłości to warto zastanowić się nad konsekwencjami rozwoju tej gałęzi przemysłu. Prorocze wydają się być słowa Mary Barra, prezes General Motors - “W ciągu kolejnych 5-10 lat zobaczymy więcej zmian niż byliśmy świadkami przez ostatnie 50 lat”.

W wielu krajach, w których obecność samochodów z autopilotem na ulicach jest już kwestią czasu, agenci i brokerzy ubezpieczeniowi skrupulatnie inwestują w rozwój sprzedaży oferowanych produktów ubezpieczeniowych. Skupiają się przy tym na innych liniach ubezpieczeniowych, takich jak ubezpieczenia nieruchomości i dobytku. Ma to być recepta na tracące na znaczeniu dochody z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych.
Mądry agent ubezpieczeniowy już teraz zauważy wszystkie znaki ostrzegawcze i poważnie rozważy dywersyfikację zakresu oferowanych produktów ubezpieczeniowych. Niezależnie od tego, jaki scenariusz sprawdzi się na rynku motoryzacyjnym, warto pamiętać, że popyt na ubezpieczenia komunikacyjne nie będzie trwał wiecznie. Warto zawczasu przygotować odpowiedni plan działania.

Więcej czytania z

Innowacje w ubezpieczeniach